wtorek, 28 lutego 2017

Oksymoron

Bycie jednocześnie gadżeciarzem i minimalistą to oksymoron. Pewnie używam tego słowa niezgodnie z definicją, ale, jak mówią za oceanem, hu kers. 

Rzecz jasna, najpierw zostałem pełnoprawnym gadżeciarzem, z legitymacją Polskiego Związku Wywalaczy Kasy na Niepotrzebne Elektroniczne Gówna (w skrócie PZWKnNEG), a na drodze minimalizmu stawiam dopiero pierwsze wstydliwe kroczki krzywymi nóżkami. 

Zacznijmy jednak od kilku podstawowych definicyj.

Gadżeciarstwo - syndrom umiłowania śmiesznych urządzeń elektronicznych i nabywania ich więcej niż przystoi.

Minimalizm - fizolofia wymyślona przez amerykańskich hipsterów (to na pewno prawda, bo tak piszą w internetach) polegająca (w skrócie) na znajdowaniu radości w mniejszej ilości wszystkiego.

Autor tego bloga - człowiek, który ma za dużo śmiesznych urządzeń elektronicznych, bo nabył ich więcej niż przystoi, chcący odnaleźć radość w mniejszej ilości wszystkiego.

Ten blog - dokumentacja drogi Autora tego bloga na drodze od Gadżeciarstwa do Minimalizmu, jak również jego przemyślenia o dupie Maryni i inne. Autor ma nadzieję, że własne smędzenie pomoże mu na tej drodze, a może też pomoże innym zarażonym gadżeciarstwem. Autor będzie się starał powstrzymać od pretensjonalnego filozowania, za to będzie miotał gdzieniegdzie słowami powszechnie uważanymi za obraźliwe, bo to zawsze śmieszniej jak ktoś przeklina.