poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Notka żeby była

Ponieważ blog jest przeznaczony głównie dla mojej osoby, postanowiłem napisać posta byle napisać, bo w sumie takie było założenie - byle co, byle być w miarę konsekwentnym. 

Jednym z efektów ubocznych życia w świecie internetów i przeładowania informacją jest to, że mój attention span jest beznadziejnie parszywy. Mówiłem to już chyba wcześniej - nie mogę się na niczym skupić na dłużej, zaczynam po 50 książek i żadnej nie kończę, czytam po 20 podręczników do RPG naraz z myślą o ukręceniu jakiejś kampanii i oczywiście tego nie robię, bo nie kończę żadnego podręcznika, uczę się po 70 języków programowania naraz i umiem w każdym wyświetlić napis "hello world" i nic więcej. 

Szczerze mówiąc już nie wiem jak sobie z tym radzić. Próbuję skupić się na jednej rzeczy, ale wychodzi mi to w tym momencie praktycznie wyłącznie w cRPGach Bioware. Dobre i to, ale no kurde...

Ogólnie plan jest taki, żeby z programowania skupić się na HTML5, czytać po jednej książce, a z RPGów zostać przy Shinobi&Samurai (w które gram ze znajomymi) i Microlite20 (w co grałem z bratem) w dziedzinie fantasy, a jeżeli chodzi o s-f to chyba traveller i tyle. No i doszlifować moją konkursową grę na BGG, która wymaga już właściwie tylko zmiany kilku cyferek i będzie można ją oznaczyć jako "contest ready".

Oczywiście to jest trochę tak jak odwyk od substancji psychoaktywnych - idzie dobrze przez parę dni, a potem człowiek znowu się zakopuje w milionie jakichś gówien. Ech... trzeba chyba po prostu mieć nadzieję, że te lepsze okresy będą się zdarzać coraz częściej.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz