czwartek, 2 marca 2017

Jaka kurde przestarzałość?

Urządzenia elektroniczne w, za przeproszeniem, "dzisiejszych czasach" są przestarzałe w zasadzie już w momencie, kiedy pani w kasie wyda nam paragon. Tak naprawdę możemy po odejściu od kasy wypieprzyć urządzenie nawet go nie rozpakowując i zawrócić, aby kupić nowsze. Nie będziemy ich w ogóle używać, ale przecież nie o to chodzi.

Jeżeli chciałoby się ich jednak używać, warto zadać sobie pytanie - co to do cholery znaczy przestarzałe? Że w smartfonie nie będę miał nowej rewolucyjnej funkcji inteligentnego popierdywania, bo telewizorek nie ma technologii TVOY-HOY opracowanej w tajnych laboratoriach w Shenzhen?

Każdy gadżeciarz to zna - muszę mieć nowe, bo stare nie dostanie aktualizacji systemu z wersji Ziutek do wersji Fiutek 10.17.2.3.8.9.123.1-B. Często nawet się nie zastanawiamy po kiego to robimy. A czasami warto. Dlaczego więc chcemy koniecznie mieć nową wersję systemu Fiutek?

1. W wersji Fiutek 10.17.2.3.8.9.123.1-B są nowe funkcje, których nie będziemy mieć, jeżeli zostaniemy przy wersji Ziutek. Ok, a cóż to za nowe funkcje? A, że jak przytrzymam dłużej ikonkę paluszkiem to robi "blulululululu" i wyskakują z niej gwiazdki. Że jak uruchomię aparat, to obrazek wskakuje z lewej, a nie z prawej. Że ikonka telefonu ma ładniejszą słuchaweczkę. Wiadomo, przesadzam, ale jak o tym pomyśleć, to te "nowe funkcje" stają się powoli tak wydumane, że nie oferują tak naprawdę nic, co by rzeczywiście w jakiś sposób usprawniało działanie urządzenia. Same zasłony dymne, żeby stworzyć sztuczne potrzeby i zmusić klejentów do apgrejda. Ach, sztuczne potrzeby. Jeszcze do was wrócimy, boście w tym wszystkim kluczowe.

2. Bezpieczeństwo! Luki! Wykradanie danych! Lelum polelum! Kiedy ostatnio złapaliście wirusa na komórkę? Tak myślałem. Taka sama pułapka, jak ubezpieczenia. Będę odsączał sobie kasę z konta na ten 1:100000000000000000 wypadek że coś się stanie. "Ale ja mam bardzo wrażliwe dane na smartfonie, wszystkie numery swoich kart płatniczych z hasłami do kont! Szyfr do skarbca w Szwajcarii!" To może lepiej tego nie mieć na komórce? Tak naprawdę jak ktoś chce się włamać, to się włamie. Chce ukraść, to ukradnie. Nieważne czy fiutek, czy ziutek.

3. W wersji Ziutek nie działa nowa aplikacja do robienia zdjęć cebuli! No dobra - ale czy te nowe aplikacje są naprawdę potrzebne, czy po prostu nagle wszyscy zaczynają je ściągać i trzeba je mieć, żeby być trendy? Trzeba mieć ze sobą 50 różnych sieci społecznościowych, żeby wymieniać obelgi z ludźmi, których nie widzieliśmy na oczy? Większość nowych aplikacji jest tak naprawdę bezwartościowa, no bo, cholera jasna, na ile różnych sposobów można z kimś czatować i klikać w kryształki?

To co chcę powiedzieć, to że przed podniesieniem larum, że przestarzałe, że trzeba mieć nowe, warto pomyśleć - czy te nowe funkcje w jakikolwiek sposób podniosą moją jakość życia? Czy będę dzięki nim bardziej szczęśliwy? Czy po prostu będą wydzierać mi jeszcze więcej mojego cennego czasu i uwagi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz