wtorek, 11 lipca 2017

Apdejt

No, w zeszłym tygodniu się zapuściłem. Nie było cytatu z Baldurs Gejta. Jakoś tak zawsze jest jak wyjeżdżam; tylko w pracy pamiętam, że w danym dniu mam coś skrobnąć.

W niniejszym poście chciałbym podziękować warszawskiemu Zarządowi Transportu Miejskiego. Otóż remonty i cięcia w liniach i rozkładach jazdy sprawiły, że komunikacja miejska nie nadaje się w tym momencie absolutnie do niczego. Autobusy jeżdżą nieprzewidywalnie, tramwaje jeżdżą bez sensu, metro zatłoczone. Dzięki temu najlepszą opcją dostania się z domu do roboty jest rower. Także bardzo dziękuję ZTM, dzięki wam będę zdrowszy i w lepszej kondycji. I bogatszy.

A, i narkotyki przestały działać. Poza tym okazało się, że mój srajfon nie zmarł, tylko tak straszył. Bateria przestała się rozładowywać jak dzika. Cóż zrobić, zostałem uboższy o parę złotych i bogatszy o w miarę przyzwoity tani phablet. Na razie nic nie będę robił, nie będę się nawet nad tym zastanawiał. Przede wszystkim trzeba przestać zawracać sobie głowę takimi pierdołami. Zen. Drzewo stojące nad brzegiem. Uczeń zapytał: czy samuraj na dinozaurze ma naturę buddy? Mistrz odpowiedział: przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz