Jak w temacie. Zastanawiałem się już nie raz i nie dwa czy nie zwinąć maneli z tym blogiem, ale tak łatwo nie ma. Dzisiaj jest 29 maja, a ostatni post napisałem... 23 marca? E, to tylko 2 miechy. Co to jest.
No, w każdym razie postępuję na drodze zmiany kariery potykając się obficie i nie jest bardzo fatalnie. Stworzyłem sobie konto na itch.io (o tutaj) gdzie można zagrać w dwie moje nowe gry - jedna to klon flappy birda, druga to po raz kolejny space invaders na sterydach. Tym razem nie babrałem się jednak w żadne game makery, jedną napisałem w javascripcie i phaserze, drugą w haxe i haxeflixelu. Robiłem sobie dedlajny i udało mi się jakoś nie zdupić i je skończyć. To bardzo przyjemne uczucie.
Na moją kolejną produkcję planuję klon asteroidów, a postępy prac można śledzić na moim githubie, którego w końcu sobie założyłem.
Jeżeli chodzi o minimalizm, to ostatnio się złamałem i nakupiłem kartridży do Atari 2600. Ale gry na tę konsolę są wybitnie minimalistyczne, więc tak sobie to będę tłumaczył. Może następny post nadziubię właśnie o niej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz