czwartek, 30 marca 2017

Czelendż apdejt

Pierwszy dzień czelendża udany. Nie odpaliłem wczoraj żadnych internetów ani razu, za to dokończyłem książkę i pograłem na Xpudle. Udało się też utrzymać porządek w kuchni i na biurku. Dzisiaj korzystałem z iPada, ale tylko dlatego, że mam tam podpięte legimi bez limitu i używałem go tylko do czytania.

Po kilku przemyśleniach pozwolę sobie jeszcze dołączyć kilka wyjątków: będą to filmy instruktażowe na youtube dotyczące roweru albo programowania. Jedną z rzeczy, które już wiele razy zaczynałem, a nigdy nie kończyłem, jest nauczenie się jakiegoś współczesnego frameworku do programowania gier. Najgorsze jest to, że kiedyś już pisałem gry - proste, bo proste, ale jednak, a teraz jakoś nie mogę przejść przez etap absolutnie wstępny i przez wybór, który jest za duży. Miotam się pomiędzy różnymi opcjami nie mogąc się zdecydować, która lepsza.

Oto kolejne postanowienie: dziś wybiorę jakiś język/framework, koniecznie darmowy i najlepiej open source, i skupię się wyłącznie na nim, wszystkie inne olewając. W ciągu najbliższego tygodnia nauczę się podstaw i napiszę w nim jakąś bardzo prostą grę - jakiś klon czegoś typu breakout albo kaboom. Wszystko jedno na jaką platformę, ale pewnie docelowo będę chciał (tfu!) targetować urządzenia mobilne - jakoś lubię grać na tablecikach i komóreczkach. W każdym razie ten pierdół, który zamierzam wysmażyć, zamieszczę do pobrania na łamach mojego bloga. Howgh!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz